Sędzia - antybohater...

Skalniak Kroczyce odniósł kolejną porażkę w sezonie przegrywając z drużyną Niwy Brudzowice 2-3. Była to niezwykle pechowa porażka do której w bardzo dużym stopniu przyczyniła się sędzina Aleksandra Guzek.



Pierwsza połowa to ciągłe ataki gości. Skalniak ograniczał się niemal wyłącznie do gry w defensywie. Formacja obronna wywiązywała się ze swych zadań na tyle skutecznie, że pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0. Druga odsłona wyglądała podobnie do pierwszej: ataki Brudzowic i nieliczne kontry Skalniaka. Pierwszy z udanych kontrataków przeprowadził Mateusz Kucharski, jego akcję wykończył Dariusz Kita wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Ważną do odnotowania sytuacją był rajd Kucharskiego prawą stroną zakończony wyłożeniem piłki do Daniela Bednarza - ten niestety nieczysto trafił w piłkę i wynik nie uległ zmianie. Druga bramka dla Kroczyc to wykończenie sytuacji przez Przemysława Lamcha który stanął "oko w oko" z bramkarzem przyjezdnych. Zawodnicy Niw dwoili się i troili aby odrobić straty. Ich strzały albo były niecelne, albo trafiały w słupki i poprzeczkę lub też w bramce dobrze zachowywał się Nowak- Jaworski. Wynik zmienił się w 90 minucie gdy to po strzale głową piłka znalazła drogę do bramki kroczyckiego zespołu. I w tym momencie mecz zamienił się w komediodramat z jedną osobą w roli głównej- była to pani arbiter Aleksandra Guzek. Sędzina tego meczu tylko w doliczonym czasie gry zdążyła podyktować 3 rzuty karne. Oczywiście gdyby te "jedenastki" były słuszne nie poruszalibyśmy tematu sędziowania tego meczu. Tymczasem 2 rzuty karne były zdecydowanie wątpliwe. Pierwszy raz sędzina wskazała na "wapno" po rzekomym faulu Tokarskiego. Strzał z jedenastu metrów wybronił golkiper Skalniaka po czym na trybunach zapanowała radość. Radość nie trwała długo bo po chwili arbiter wskazała na jedenasty metr po raz kolejny (za zagranie ręką). Tym razem zawodnik Brudzowic się nie pomylił. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 2-2 sędzia Guzek pokazała, że mecz może być jeszcze ciekawszy: najpierw nie zatrzymała gry gdy na murawie leżał potrzebujący pomocy medycznej Tokarski (po tym zdarzeniu trafił do szpitala ze wstrząśnieniem mózgu), następnie podyktowała kolejny rzut karny za zdarzenie które miało miejsce ewidentnie przed polem karnym. Z tego prezentu nie mogli nie skorzystać przyjezdni ustalając wynik meczu na 2-3. Arbiter spotkania której w pewnym momencie meczu zaczęły mylić się kolory kartek po wykonaniu ogromnego zamieszania na boisku i poza nim, będąc na ustach wszystkich zgromadzonych zakończyła spotkanie. Sędzina spotkania powinna być wdzięczna organizatorom meczu którzy zapewnili całej trójce sędziowskiej bezpieczne opuszczenie stadionu pod eskortą policji.




Działania takie jak działanie pani Guzek w końcówce meczu niosą za sobą niemal same negatywne skutki. W pierwszej kolejności chodzi o zdrowie zawodników. Faulowany Tokarski leżał na murawie potrzebując pilnie pomocy. Gdzie patrzyła i o czym myślała w tamtym momencie arbiter? W ostatnich latach coraz częściej mają miejsce zdarzenia na stadionach świata gdzie piłkarze ponoszą śmierć lub na lata tracą zdrowie. Dlaczego więc przez nieudolność sędziny poszkodowani mają być zawodnicy którzy w piłkę na tym poziomie rozgrywkowym grają niemal wyłącznie dla satysfakcji swojej i kibiców,  zazwyczaj poza sprzętem do gry nie otrzymując nic innego. Po drugie: dlaczego jedna osoba ma wpływać na wynik meczu który ma dać obraz formy, umiejętności i przygotowania dwóch drużyn, które trenują kilka razy w tygodniu, często przemierzają paredziesiąt kilometrów by udowodnić swe czysto-piłkarskie umiejętności bez ingerencji osób trzecich. Po trzecie pani Guzek zabiła ducha sportu, zniechęciła piłkarzy którzy wylewali pot przez 90 minut aby stracić 3 punkty przez decyzje "gwiazdy meczu". Zniechęceni zostali też kibice którzy mimo pogody przyszli oglądać sportową rywalizację a nie popis jednego aktora. Klub poszukuje sponsorów aby drużyna miała środki na wszystko co jest potrzebne do prawidłowego funkcjonowania klubu, pani Guzek swoimi działaniami niestety w tym nie pomaga. Miejmy nadzieję, że sport będzie czysty, takie sytuacje nie będą miały miejsca a pani Guzek nie poprowadzi już nigdy meczu piłki nożnej.



SKALNIAK KROCZYCE 2-3 NIWY BRUDZOWICE
Kita , Lamch  - Byczek ,  Kowalski x2
SKALNIAK: Nowak-Jaworski ,Miśta M., Tokarski, Mroziński, Sus, Lamch, Ziębiński, Kondas,  Kozłowski,  Stachura, Kita 
Grali także: Miśta K., Kucharski, Wasik,  Bednarz
Share on Google Plus

About mateusz

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz podpisz się. Redakcja serwisu skalniak.blogspot.com nie odpowiada za treść wpisywanych komentarzy. Są one opinią użytkowników strony. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych i nie związanych z tematem strony komentarzy.