Skalniak przegrał w sparingowym spotkaniu
z drużyną Zielonych Żarki 1-7. Drużyna ta występuje na co dzień w IV lidze. Mecz rozegrano w Zawierciu.
Mecz rozpoczął się wzajemnym badaniem obu zespołów. Mimo, że więcej z gry mieli czwartoligowcy to Skalniak wypracował sobie klarowniejsze sytuacje.
Najpierw w sytuacji "sam na sam" nieznacznie pomylił się Mzyk. Chwilę później w polu karnym faulowany był zaw. testowany, jednak gwizdek arbitra milczał. Nieznacznie pomylił się też Kucharski, uderzając obok bramki. Warto wspomnieć o mocnym uderzeniu Miśty ponad bramką rywali. Po tych sytuacjach do głosu doszli przyjezdni z Żarek. Silne uderzenie sprzed pola karnego obronił Jaworski, jednak wobec dobitki był już bezradny i zrobiło się 1-0. W odpowiedzi Skalniak, a dokładniej Kucharski uderzył z rzutu wolnego w okolice "okienka" bramki, jednak zbyt lekko by zaskoczyć bramkarza rywali. Po chwili było już 2-0. Świetne podanie wykorzystał zawodnik Zielonych skutecznie lobując Owena. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3-0. Trzecia bramka stracona w wyniku zamieszania w polu karnym.
Najpierw w sytuacji "sam na sam" nieznacznie pomylił się Mzyk. Chwilę później w polu karnym faulowany był zaw. testowany, jednak gwizdek arbitra milczał. Nieznacznie pomylił się też Kucharski, uderzając obok bramki. Warto wspomnieć o mocnym uderzeniu Miśty ponad bramką rywali. Po tych sytuacjach do głosu doszli przyjezdni z Żarek. Silne uderzenie sprzed pola karnego obronił Jaworski, jednak wobec dobitki był już bezradny i zrobiło się 1-0. W odpowiedzi Skalniak, a dokładniej Kucharski uderzył z rzutu wolnego w okolice "okienka" bramki, jednak zbyt lekko by zaskoczyć bramkarza rywali. Po chwili było już 2-0. Świetne podanie wykorzystał zawodnik Zielonych skutecznie lobując Owena. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3-0. Trzecia bramka stracona w wyniku zamieszania w polu karnym.
Początek drugiej połowy to kilka świetnych interwencji Owena, ratujących naszą drużynę przed utratą bramki. Wobec strzału z linii pola karnego pod porzeczkę nasz bramkarz był już bezradny i było 4-0. Pozytywny akcent to bramka zdobyta przez Kanie, który strzelił obok bramkarza, po ziemi tuż przy słupku. Gdy 4 minuty przed końcem spotkania wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 4-1, stało się coś niespodziewanego. Skalniak stracił 3 bramki w 3 minuty, kolejno: poprzez precyzyjny strzał z dystansu "za kołnierz" Owenowi, strzałem tuż przy słupku, oraz po uderzeniu głową.
Gra Skalniaka momentami mogła się podobać. Była zdecydowanie lepsza niż wynik. Widać było jednak różnicę klas obu zespołów. Różnica ta widoczna zarówno w defensywie, jak i w skuteczności ofensywy. My powinniśmy być jednak dobrej myśli. Pierwszy mecz rundy rewanżowej A-klasy już za tydzień na wyjeździe. Rywalem będzie solidnie wzmocniona Tęcza Błędów.
Grali także: Kania, Bednarz, Janeczek,
M.G








0 komentarze:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz podpisz się. Redakcja serwisu skalniak.blogspot.com nie odpowiada za treść wpisywanych komentarzy. Są one opinią użytkowników strony. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania obraźliwych i nie związanych z tematem strony komentarzy.